Kradzione polskie samochody wywożone są do Niemiec?

Takiego obrotu spraw nie spodziewał się chyba nikt.

Stereotyp polaka kradnącego niemieckie auta i sprzedającego je w swoim kraju funkcjonuje niestety do dziś. Jednak ostatnia sprawa z jaką miała do czynienia polska policja pokazuje, że sytuacja ta może się niedługo odwrócić.

W zeszły weekend komenda policji w Gryfowie Śląskim otrzymała zgłoszenie o kradzieży samochodu. Przybyły na miejsce zdarzenia patrol ustalił, że skradziony został Volkswagen Touran o wartości około 15 tysięcy złotych. Policjanci z wydziału kryminalnego rozpoczęli wraz z właścicielem pojazdu dochodzenie mające na celu namierzenie sprawcy.

Po sprawdzeniu istotnych informacji oraz nagrań z kamer, funkcjonariusze ustalili, że za kradzieżą stać może 30-letnia kobieta i 38-letni mężczyzna. Niedługo okazało się, że ich telefony mają włączony monitoring, dzięki czemu możliwe było namierzenie ich lokalizacji. Złapani zostali w okolicach Gryfowa, jednak poruszali się już innym autem.

Dzięki uzyskanym od złodziei informacjom okazało się, że skradziony Volkswagen znajduje się na terenie Niemiec. Przy wsparciu funkcjonariuszy ze specjalnej grupy operacyjnej oraz niemieckiej policji niebawem udało się odnaleźć samochód.

Co prawda jest to pojedynczy taki przypadek, nie wiemy jednak czy nie jesteśmy świadkami powstania nowego trendu dotyczącego kradzieży samochodów. Czy za kilka lat, to nasi rodacy nazywać będą Niemców złodziejami aut? „Jedź do Niemiec, twój samochód już tam jest”

źródło: AutoCentrum

TEST: 2020 Audi RS6 Avant C8 - omówienie modelu i jazda próbna

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz