Nissan zamierza samodzielnie tworzyć swoje sportowe modele

Następna generacja GT-R będzie w 100% dziełem Nissana.

Ostatnimi czasy wydaje się, że japońscy producenci mają coraz większe problemy z tworzeniem swoich sportowych, bądź usportowionych samochodów. Z tego powodu coraz częściej, aby stworzyć wartościowy projekt zaczynają współpracę z inną firmą, co nie zawsze kończy się dobrze. Dobrym przykładem na to jest Toyota, która w kolaboracji z BMW zbudowała nową generację modelu Supra, a ta nie przypadła do gustu dużej części motoryzacyjnego świata.

Wymieniając inne, już bardziej pozytywne przykłady warto wspomnieć o Maździe i jej współpracy z koncernem FCA, której owocem jest powstanie Mazdy MX-5 oraz bliźniaczego Fiata 124 Spider. Dorzućmy do tego jeszcze Subaru, które wspólnie z Toyotą stworzyły model BRZ/GT86. Jak się jednak okazuje, przypadłość do kooperacji nie dotyczy każdej japońskiej firmy.

Natalie Roe, dyrektor ds. marketingu Nissana w Ameryce Północnej, w wywiadzie z portalem Motor1 powiedziała, że jej marka cały czas współpracuje z innymi markami koncernu Renault-Nissan-Mitsubishi, jednak nie zamierza wchodzić w kooperacje z żadną konkretną firmą, aby stworzyć wspólny projekt. Dzięki tym słowom możemy odetchnąć z ulgą, ponieważ oznaczają one, że następna generacja Nissana GT-R, czy następca Nissana 370Z nie będą „hybrydą” na zasadzie Toyoty Supra.

Co równie ważne – w wywiadzie mogliśmy również usłyszeć, że japońska firma nie zamierza w najbliższym czasie rezygnować całkowicie z silnika spalinowego. Pomimo tego, że Nissan niezwykle mocno wierzy w elektryczną przyszłość motoryzacji, to według nich przerzucenie się w tym momencie jedynie na elektryczne samochody byłoby samobójstwem, gdyż bardzo dużo ich klientów nie jest jeszcze przekonanych do tego rodzaju napędu.

źródło: Motor1

TEST: 2020 Audi RS6 Avant C8 - omówienie modelu i jazda próbna

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz