Jedna z pierwszych sztuk McLarena Senna GTR trafi niebawem na aukcję

Mało osób słyszało o torowej odmianie McLarena Senna, jeszcze mniejsze grono miało okazję siedzieć w tym samochodzie. Możesz jednak niebawem do nich dołączyć!

O McLarenie Senna słyszał cały świat motoryzacji, mało jednak kto wie, że pojazd powstał nie tylko w ulicznej wersji, ale również doczekał się czysto torowego wydania. McLarena Senna GTR powstać ma w liczbie jedynie 75 egzemplarzy i wszystkie sztuki są już wyprzedane. Jeżeli jednak ktoś bardzo chce mieć ten samochód w swoim garażu, ale nie załapał się na przedsprzedaż, to właśnie pojawiła się świetna okazja na spełnienie swojego marzenia. Pojedynczy przedstawiciel gatunku trafi 30 listopada na licytację w Abu Zabi organizowaną przez dom aukcyjny RM Sotheby’s.

Maszyna jak dotąd przejechała jedynie 64 kilometry i jest 17-stym powstałym egzemplarzem. Pierwotna cena za pojazd wyniosła 1,44 miliona dolarów. Organizatorzy licytacji szacują, że cena odsprzedaży wyniesie od 1,5 do 1,75 miliona dolarów. W przeliczeniu jest to od 5,85 mln do 6,82 mln polskich złotych.

McLarena Senna GTR napędzany jest tym samym silnikiem co cywilna wersja pojazdu, a więc 4-litrową, podwójnie turbodoładowaną jednostką V8. Normalnie motor produkuje 800 koni mechanicznych, jednak dzięki zastosowaniu innego układu wydechowego wykonanego z tytanu udało się wykrzesać z układu napędowego dodatkowe 14 koni. Skrzynia biegów nie została poddana żadnym modyfikacją, a więc dalej mamy do czynienia z 7-przekładniowym automatem.

Oprócz nieco większej mocy, GTR jest również lżejszy o 188 kilogramów. Ponadto pojazd otrzymał sporą dawkę aerodynamicznych zmian. Nie da się pominąć potężnego splittera oraz absurdalnie ogromnego tylnego skrzydła. Według danych brytyjskiego producenta spojler jest w stanie zapewnić nawet 1 tonę docisku.

Wnętrze, względem drogowego McLarena Senna zostało oczywiście zmienione. Jak przystało na pojazd przystosowany ściśle do zmagań na torze, GTR pozbawiony będzie niepotrzebnych elementów zapewniających właścicielowi wygodę. Oznacza to wyrzucenie z wnętrza wszystkich poduszek powietrznych, ekranu info-rozrywki oraz elektrycznych zegarów kierowcy. Dodana zostanie bardziej sportowa kierownica z zintegrowanymi łopatkami do zmiany biegów oraz radar ostrzegający przed kolizjami z tyłu pojazdu. Aby jednak warunki panujące w kokpicie nie były zbyt spartańskie, McLaren zdecydował się na pozostawienie tego samego systemu klimatyzacji co w standardowej wersji auta.

Pojazd posiada konwencjonalne zawieszenie z podwójnym wahaczem oraz geometrycznymi sprężynami, amortyzatorami i stabilizatorami, podobnymi do tych jakie znalazły się w McLarenie 650S i 720S GT3. Aby zmaksymalizować przyczepność, na koła montowane są opony Pirelli Slick Race, a układ hamulcowy jest wydajniejszy o około 20 procent.

Pamiętajcie, licytacja już 30 listopada!

2019 McLaren Senna GTR wystawiony na licytację

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: RM Sotheby

TEST: 2020 Audi RS6 Avant C8 - omówienie modelu i jazda próbna

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz