SsangYong Korando oblał test łosia

Południowokoreańskiemu SUV-owi prawie udało się zdać test łosia, lecz podczas manewrów z wyższą prędkością zachowywał się fatalnie.

SsangYong Korando został wyposażony w 1,5-litrową jednostkę napędową z turbodoładowaniem, która generuje 163 KM mocy oraz 280 Nm maksymalnego momentu obrotowego i została połączona z 6-biegową przekładnią manualną, która przekazuje całą moc na przednie koła. Silnik ten pozwala wykonać sprint 0-100 km/h w około 12 sekund i rozpędza potężnego SUV-a maksymalnie do 191 km/h.

SsangYong Korando stosunkowo dobrze radził sobie podczas testu łosia, lecz nie udawało mu się wykonać czystego przejazdu powyżej prędkości 73 km/h. Z reguły południowokoreański SUV strącał jeden z pachołków podczas powrotu na właściwy pas. Osoby, które wykonywały test twierdzą, że samochód dobrze reagował na polecenia kierowcy, lecz nie osiągnął wyniku, który wyróżniłby go na tle konkurencji.

Większy problem pojawiał się przy prędkości przekraczającej testowane 77 km/h. Podczas typowej dla przejazdu prędkości, model dobrze się sprawował, jednak przy dodatkowym kilometrze na liczniku pojawiły już się duże problemy. Nie dość, że SUV strącił kilka pachołków to dodatkowo nie zdołał wrócić na właściwy tor jazdy, a przy jednym z przejazdów przednie koło zostało zablokowane przez system ESC, co uniemożliwiło jakiekolwiek dalsze manewry.

SsangYong Korando oblał test łosia

otwórz video

Źródło: km77

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz