Kia ujawniła gamę silników dla odświeżonego Stingera

Wiele wskazuje na to, że z Europy zniknie 2,2-litrowy turbodiesel.

Wiele wskazuje na to, że z Europy zniknie 2,2-litrowy turbodiesel.

Odświeżona Kia Stinger już wielokrotnie padała łupem wścibskich obiektywów szpiegów motoryzacyjnych, a niedawno mogliśmy przyjrzeć się jej w pełnej okazałości na oficjalnych grafikach. Do niedawna jedyną tajemnicą pozostawała informacja, co znajdzie się pod maską odmłodzonego modelu, lecz marka postanowiła już odkryć swoje karty.

Największą nowością jest wprowadzenie 2,5-litrowego silnika benzynowego z turbodoładowaniem oraz korzystającego z bezpośredniego wtrysku paliwa, który będzie przeznaczony wyłącznie na rynek amerykański i zaoferuje 304 KM mocy oraz 422 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Topową jednostką pozostanie 3,3-litrowe V6 z podwójnym turbodoładowaniem, które otrzymało niewielki zastrzyk mocy, dzięki nowemu elektronicznemu układowi zmiennych zaworów wydechowych, który pozwolił wygenerować ostatecznie 373 KM mocy oraz 510 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Zostało ono również wyposażone w niewielki zawór motylkowy na wydechu, który otwiera się, gdy samochód jest w trybie jazdy Sport, co pozwoliło uzyskać potężniejszy dźwięk silnika.

Bazowy silnik pozostał bez zmian. Pod maską ponownie zobaczymy 2-litrowy, 4-cylindrowy silnik o mocy 254 KM oraz 353 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Niezależnie od wybranej jednostki napędowej, jednostka będzie połączona z 8-stopniową skrzynią automatyczną.

Warto również dodać, że wśród jednostek napędowych Kia nie wymieniła dostępnego w Europie 2,2-litrowego turbodiesla, który generował 200 KM mocy oraz 440 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W przedliftowej wersji był on również dostępny z automatem, a klienci mogli wybierać między napędem na tylne koła z opcjonalnym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu lub napędem na wszystkie koła z wektorowaniem momentu obrotowego.

Kia Stinger sama w sobie bardzo dobrze się prezentuje i jak widać podobnego zdania byli również inżynierowie, którzy postanowili nie wprowadzać poważnych zmian w jej wyglądzie. Model otrzymał nowe reflektory ze zmienionymi światłami do jazdy dziennej, które zostały nieznacznie przyciemnione. Więcej zmian dojrzymy w tylnej części pojazdu, gdzie znalazło się spore światło hamowania oraz kierunkowskazy z 10 pojedynczymi diodami LED tworzącymi wzór szachownicy. Dodatkowo wraz z wyborem potężniejszej wersji otrzymamy również większe końcówki układu wydechowego.

Kia otrzymała również nowe 18- i 19-calowe obręcze, dodatkowy kolor i dwa opcjonalne pakiety zmian zewnętrznych. Pierwszy z nich to Dark, który wprowadzi błyszczący, czarny tylny dyfuzor oraz ciemne wykończenie końcówek układu wydechowego i tylnego znaczka. Drugim pakietem jest Black, który dostępny będzie w Ameryce Północnej i wprowadzi do modelu 19-calowe koła wykończone matową czernią, a także czarne obudowy lusterek bocznych oraz ciemne akcenty na błotnikach. Warto również dodać, że na poniższych zdjęciach model posiada znaczek dedykowany dla wersji KDM, która trafi tylko i wyłącznie do Korei Południowej.

Najbardziej dostrzegalne zmiany znajdziemy we wnętrzu Stingera, do którego trafił większy 10,25-calowy system inforozrywki, który zastąpił wcześniejszy 8-calowy wyświetlacz. Kia zapewnia również, że klienci otrzymają w kokpicie lepszej jakości materiały oraz będą mogli wybierać wykończenie tunelu środkowego wykonane z aluminium bądź sztucznego włókna węglowego. Zaktualizowane zostało również oświetlenie ambientowe, które zaoferuje nam teraz aż 64 kolory do wyboru.

2021 Kia Stinger Facelifting

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Źródło: Kia

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Czytaj więcej na temat:

Subkrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz